Piłkarze Kotwicy Korczyna zanotowali pierwszy wyjazdowy punkt w obecnym sezonie. W spotkaniu z LKS Tęcza Zręcin padł remis 4:4, a kibice zgromadzeni na obiekcie w Zręcinie obejrzeli widowisko, które szczególnie w drugiej odsłonie dostarczyło sporo emocji.
Przebieg meczu
Gospodarze objęli prowadzenie już w 2. minucie, co mogło zaskoczyć przyjezdnych. Odpowiedź Kotwicy przyszła jednak szybko – Marcin Balawajder, po podaniu od Jakuba Kozłowskiego, z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. Tuż przed przerwą Balawajder odebrał piłkę przy linii bocznej i precyzyjnie dograł do Wiktora Czajki, który sprytnym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie 2:1.
Po zmianie stron aktywny Balawajder został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę pewnie wykorzystał Maciej Gorzynik. Chwilę później miejscowi zdobyli kontaktowego gola, ale odpowiedź Korczyny była natychmiastowa – po dośrodkowaniu z rzutu wolnego autorstwa Gorzynika Balawajder głową skierował piłkę do siatki. Ambitnie grająca Tęcza zdołała jednak doprowadzić do wyrównania i mecz zakończył się podziałem punktów.
Kadra i nieobecności
W bramce Kotwicy wystąpił Przemysław Mularz, a w obronie zagrali Franciszek Jasiewicz (zmieniony w 19. minucie przez Szymona Wyżkiewicza), Marcin Rymarz, Maciej Gorzynik oraz Radosław Stasik. Drugą linię tworzyli Oskar Pitrus (85′ Wiktor Wajda), Michał Wulw, Szymon Jórasz i Wiktor Czajka (85′ Konrad Urbanek), a w ataku wspierali się Marcin Balawajder i Jakub Kozłowski.
Nieobecnego trenera Patryka Fryca, który przebywał na innych obowiązkach zawodowych, zastąpił dobrze znany w Korczynie szkoleniowiec Robert Gorzynik.
Co dalej?
W następnej kolejce Kotwica pauzuje, a kolejny mecz rozegra za dwa tygodnie na własnym boisku z Iskrą Przysietnica. Pierwszy wyjazdowy punkt może być dla drużyny sygnałem, że potencjał ofensywny zespołu jest duży, choć defensywa wciąż wymaga poprawy.
Źródło: Facebook – Kotwica Korczyna, foto Adam Gazda
Źródło: K.S. Kotwica Korczyna
Fot. facebook.com

